Julian Tuwim

Rozwiązują się nagle i lekko

Rozwiązują się nagle i lekko,
Opadają jak płatki kwiatów,
Groźne supły, zamówione przez piekło
U najgorszych supłomanów-wariatów

Pętle słów kołtuniastych plątali,
Fanatyczne, na amen skręcone,
I na mokro zaciskali ze snami
W guzy, w gruzła, w garbate miliony.

I przez gardło sękatym powrozem,
I przez oczy - warkoczami czarownic...
Młode pędy tylu naszych wiosen
Uwikłali w szatańskiej sznurowni! 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone