Ostatnie Lata Paryskie

MÓJ PSALM

Maryj rozlicznych (a tych nigdy dosyć!),

Jasnych Magdalen z bujnymi włosami,

Roztropnych Zofij - i genialnych Teres,

I dnie, i noce nie ustawam prosić,

Żeby raz skończył świat z interesami!...



*

Ta jest modlitwa ma - i ten interes,

Żeby raz ludzkość weszła do okresu,

Który jej z dawna należy się logicznie,

Gdzie już żadnego nie ma interesu

I gdzie już nic nie robi się praktycznie.



*

I o to święte proszę, które noszą

Grzebień z promieni, i łzę mają w oku,

I z Weroniką od łkań się zanoszą

Na purpurowym obłoku - -

1882 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone