|
Bilety/Tickets:
Spektakle - 30 i
20 zł
Teatr KTO ul.
Gzymsików 8 Kraków
Tel. 012 623 73
00 Tel/fax 012 633 89 47, godz. 10 – 18
promocja@teatrkto.pl
www.teatrkto.pl
Centrum
Informacji Kulturalnej
Ul. Św. Jana 2
Tel. 012 421 77
78, godz. 10 – 18

ZOBACZ REPERTUAR
»
O SPEKTAKLACH:
Teatr KTO,
„Atrament dla leworęcznych”
Scenariusz i
reżyseria: Krzysztof Niedźwiedzki
Muzyka: Jerzy
Zając
Występują:
Jacek Buczyński, Maciej Małysa, Paweł Rybak, Maciej Słota
Atrament dla leworęcznych
to współczesna komedia. Składa się ona z kilku przenikających się,
obyczajowych scen, pełnych absurdalnego humoru. Ideą spektaklu jest
jednak odejście od dosłowności - bohaterów nie da się umieścić w
żadnym miejscu i czasie. Nie mają imion, nazwisk, nigdzie nie
mieszkają i nie wiadomo czym się zajmują. Pojawiają się na scenie i
generują kolejne zdarzenia, wcielając się w wymyślone przez siebie
postaci.
Atrament dla leworęcznych to rodzaj
zabawy, w której czwórka aktorów o ponadnaturalnej wyobraźni potrafi z
prozaicznych codziennych czynności wydobyć dowolne ilości słownego i
sytuacyjnego komizmu.
Krzysztof
Niedźwiedzki - w 1996
roku założył istniejącą do dzisiaj grupę kabaretową Formacja Chatelet.
Jest autorem tekstów i reżyserem dwóch pierwszych programów tej
grupy. Współredaguje humorystyczne pismo "Nowy Pompon". Zajmuje się
pisaniem tekstów satyrycznych, scenariuszy telewizyjnych i sztuk
teatralnych.
„(...)On
– Krzysztof Niedźwiedzki, twórca do dziś istniejącej grupy kabaretowej
Formacja Chatelet, redaktor humorystycznego pisma „Nowy Pompon”,
wreszcie autor „Atramentu dla leworęcznych”, który w Teatrze KTO
wyreżyserował, reżyserując pustą przestrzeń, trzy krzesła, aktorów
Jacka Buczyńskiego, Macieja Małysę, Pawła Rybaka i Macieja Słotę,
stolik składany, kapelusz i słowa swe, dokładne niczym nogi pająka
stąpającego po niewidzialnych niciach. No i ja, który przed chwilą na
premierze „Atramentu dla leworęcznych” zdechłem ze śmiechu. Ja – Leo
Messi bankietowych wiców. Ja – Camp Nou. Ja – Barcelona. Ja i mój
popremierowy ogień ciągły „jajec”.
(...)Nie pytajcie
mnie, o czym to jest. Nie róbcie z siebie bidot, inaczej zwanych
rzeczowymi (jakże by inaczej!), obiektywnymi (jakże by inaczej!),
profesjonalnymi (jakże by inaczej) recenzentami... och, przepraszam,
należy rzec: magistrami recenzentami. O czym to jest? A o czym są
“Słoneczniki” van Gogha, twarz Jasia Fasoli, bądź oko Lwa Tołstoja, o
którego to Lwa umieraniu właśnie w KTO Piotr “Kuba” Kubowicz 30 maja
opowie swym monodramem? Dajcie spokój – i tak dość jest wstydu na
świecie.
Nie spodziewajcie
się niczego. Liczcie na błysk słów. Będzie czarodziejski kapelusz,
napędzający cudownie kuriozalną fabułę-nie-fabułę, będą aktorzy,
którzy wiedzą, co mówią, i będzie dużo powietrza – a w nim twój trup
roześmiany. Amen. Mało?”
Paweł Głowacki, Dziennik Polski

*
Teatr KTO,
„Zapach czasu”
Przedstawienie plenerowe
Scenariusz i
reżyseria: Jerzy Zoń
Scenografia:
Krzysztof Tyszkiewicz
Jest to poetycka impresja teatralna
odwołująca się do świata dziecka, inspirowana twórczością Marqueza,
Hugo Clausa, Emila Zegadłowicza, a także przeżyciami z dzieciństwa
autora scenariusza i reżysera. W przedstawieniu występuje wiele
barwnych, czasem strasznych, czasem śmiesznych postaci i sytuacji
charakterystycznych dla małego polskiego miasteczka lat 20-30. Jest to
jednak spektakl uniwersalny, opowiadający o dzieciństwie, dorastaniu,
strachu, okrucieństwie, ale i o miłości.
W widowisku nie ma tekstu, jest
natomiast muzyka Piotra Czajkowskiego, grana również „na żywo” przez
aktorów na harmonijkach ustnych.
Wykorzystywane są też olbrzymie
jeżdżące dekoracje, ogień, pirotechnika i szczudła.
Spektakl prezentowany był w wielu
miastach Polski, a także we Francji, Niemczech, Holandii, Włoszech, na
Ukrainie, w Brazylii, w Tunezji.
Z recenzji:
"(...) Zapach czasu to
impresja teatralna odwołująca się do dzieciństwa twórcy - ale
inspirowana też dziełami Zegadłowicza, Marqueza, Hugo Klausa. Spektakl
ma jednak wymowę uniwersalną - bez słów opowiada o dzieciństwie,
dorastaniu, strachu, okrucieństwie, wojnie, miłości. To nostalgiczne
widowisko z cudowną muzyką Czajkowskiego, dobrze skonstuowane, pełne
dynamizmu i ruchu - rozgrywa się na przestrzeni koła o średnicy 40 m.
(...)".
Teresa Bętkowska Przekrój
"(...) Przedstawienie trwa godzinę i
jest jak kartkowanie starych albumów rodzinnych. Trochę sepii, okruch
melancholii, gram nostalgii. I jeszcze łezka nieuchronnego w takich
okolicznościach sentymentalizmu (...). Oto ogromna klatka, a w klatce
mały Zoń. Świat jeszcze pachnie bezpieczeństwem, ale już korci. Stada
pierzastych strachów już przerażają, inne ptasie towarzystwo mami
pięknem świergotu. Mały Zoń da się skusić. Wyjdzie z klatki, zacznie z
wolna smakować życie. (...) Bo wokół wciąż nowe zapachy. Zapach
plebanii, sutanny księdza proboszcza, zapach kredy, tablic, katedry i
pierwszych szkolnych brewerii. Zapach ułanów, koni i prawdziwej
męskości. Potem zapach zasadniczych sercowych uniesień. Wreszcie
zapach dnia dzisiejszego (...). Kto wie, może duży Zoń postanowił
przyjrzeć się małemu Zoniowi, który nawet nie śnił o teatrze? W końcu
dla artysty czas dzieciństwa to czas o znaczeniu fundamentalnym
(...)".
Paweł Głowacki Dziennik Polski
"(...) I grało w tym spektaklu
wszystko, wszystkie elementy Rynku Krakowskiego, wyrwane nagle ze
swych pragmatycznych i oczywistych codziennych funkcji: grały
Sukiennice i ratusz, drzewa i latarnie, płyta Rynku i wychodzące z
niego ulice, niebo ponad nim i księżyc. W pewnej chwili zagrały nawet
gołębie (...). Graliśmy, w pewien sposób, i my widzowie KTO; najpierw
- przypadkowi przechodnie, potem - odmienieni uczestnicy zagarnięci
jakby w zaklęty krąg Teatru, który wyszedł do nas, i po nas - by nas,
choćby na moment zabrać w inne - dziwnie znajome, pamiętane z
dzieciństwa, z marzenia, ze snu - światy (...)".
Bronisław Maj Rzeczpospolita
"(...) Właśnie swojskość małego
miasteczka udało się uchwycić reżyserowi widowiska, którego klimat
nieodparcie przywodził na myśl atmosferę filmów Felliniego. Nostalgię
za uciekającym czasem podkreślała dodatkowo wszechogarniająca Rynek
muzyka Czajkowskiego (...)".
Magda Huzarska-Szumiec Gazeta
Krakowska
|
Teatr KTO w Krakowie
______________________________________________________________________________
SPRZEDAM DOM,
W KTÓRYM JUŻ NIE MOGĘ MIESZKAĆ
wg Bohumila Hrabala
( seans teatralny)
scenariusz, reżyseria i
opracowanie muzyczne: Jerzy Zoń
premiera: 24 i 25 marca 2003
__________________________________________________________________________
Występują: Marta Zoń/Ewa Mitoń,
Grażyna Srebrny – Rosa/Iwona Konieczkowska, Jacek Buczyński/Darek
Matys, Bartosz Cieniawa /Janusz Skubaczkowski, Maciej Słota/Marcin
Popczyński
Choreografia: Grażyna
Srebrny-Rosa – Meksyk
Marta Zoń – Francja, Włochy
Bartosz Cieniawa - Rosja
Scenografia:
Joanna Jaśko-Sroka
Kostiumy: Zofia
de Ines
Opracowanie muzyczne:
Scenariusz: Jerzy Zoń
Reżyseria: Jerzy Zoń
Dźwięk: Andrzej „Czoper” Czop
Światło: Jerzy „Lisek” Lisowski
PRZEDSTAWIENIE BEZ TEKSTU!!!
Seans teatralny Teatru KTO "Sprzedam dom, w którym już nie mogę
mieszkać" inspirowany jest życiem i twórczością Bohumila Hrabala. Poza
działaniami na scenie, aktorzy anektują wszystkie możliwe przestrzenie
teatru, prezentując etiudy wprowadzające widza w magiczny świat
hrabalowskich postaci. Na scenie zaś zobaczymy w groteskowej formie
pokazane najważniejsze zdarzenia z życia człowieka - narodziny,
chrzest, pierwsza komunia, ślub, pogrzeb. Historia teatralna
opowiedziana charakterystycznym dla Teatru KTO językiem - brak tekstu,
dużo wspanialej muzyki - jest pełna niespodzianek i nieoczekiwanych
rozwiązań.
ZOBACZ ZDJĘCIA
»


 
!SPECJALNA OFERTA DLA OBCOKRAJOWCÓW – SPEKTAKL BEZ
SŁÓW!
"(...)wizualnie przedstawienie jest piękne(...)"
Sophie Middlemiss Fest, Edynburg
"(...)to perfekcyjne przedstawienie teatru ciała(...)"
Three Weeks, Edynburg
"Gra aktorów jest dynamiczna, pełna uroku któremu trudno się oprzeć.
Pełno tam niespodziewanych zwrotów, które bawią lub zasmucają do łez,
wprawiają w zdumienie i sprawią, że opuścisz teatr z poczuciem, że
właśnie zobaczyłeś coś fascynującego(...)"
Ksenija Horvat, www.EdinburghGuide.com , Edynburg
"W przedstawieniu nie pada ani jedno słowo, brzmi wspaniała muzyka, a
historia pełna jest niespodzianek (...)"
Barbara Wityńska Karnet Kulturalny, Kraków
Z RECENZJI:
(...) aktorzy anektują wszystkie możliwe
przestrzenie budynku teatru; ich etiudy wprowadzają widza w magiczny
świat hrabalowskich postaci. W przedstawieniu nie pada ani jedno
słowo, brzmi wspaniała muzyka, a historia pełna jest niespodzianek.
B. Wityńska Karnet Kulturalny
(...) Bohaterowie spektaklu wzruszają widzów
pokazując to, co nieuchronne i dotyczy każdego z nas, by za chwilę
rozbawić wszystkich groteskowymi wręcz scenami (...) Warto wybrać się
do Teatru KTO, by obejrzeć mądrą, pełną wdzięku opowieść, w której
czuć zapach hrabalowskiego wina i nieodwzajemnionych pocałunków”.
Magda Huzarska. Gazeta
Krakowska
Teatr KTO po latach życia na ulicy pokazał
spektakl pod dachem. Jak dach, to dom, jak dom – to rodzina.
Opowiastka o rodzinie bez słów (...). Siadamy w niedużej sali. Scena
też nie jest wielka. Ciemno. Nadjeżdża pociąg. Gdy przejechał, scena
się rozświetla: widzimy ludzi staroświecko, przedwojennie ubranych,
czekających na stacji wśród wielkich waliz i kufrów. Z tych kufrów
budowane będą różne przestrzenie. Ludzie grać będą różne role (...)
Spektakl jest przyjemny dla oka i ucha, obrazy są gustowne, kostiumy
takoż, aktorzy sprawni (...) Miło jest przez tę godzinkę na Gzymsików,
w Teatrze KTO”.
J. Targoń. Gazeta w Krakowie
Jerzy Zoń (...) przemienił Teatr KTO w przestrzeń
z Hrabalowskiego snu. Mamy więc biuro pisarza - punkt skupu surowców
wtórnych i przeszkloną gablotę, w której leży lekko roznegliżowana
dziewczyna z „Pociągów pod specjalnym nadzorem”. W tej przestrzeni
piątka aktorów opowiada językiem gestu, ruchu i teatralnego symbolu o
rytuałach życia i śmierci.
M. Mikos Gazeta Wyborcza
(...) Zdarzenie, to pozbawiona tekstu opowieść o
życiu od narodzin aż po kres, operująca niewielką ilością rekwizytów,
grana w kameralnej przestrzeni, przejmująca, bo prawdziwa, bez
zbędnego patosu i nadęcia – normalna. Kilka scen zapamiętam na długo
ze względu na ich plastyczne piękno, całość na zawsze jak zwieszone w
korytarzu sentencje wielkiego czeskiego pisarza. I jeszcze muzyka
złożona z dokonań różnych wykonawców, ale spójna, unosząca całość
kilkanaście centymetrów nad podłogą, a o cóż więcej może w sztuce
chodzić?
A.
Sikorowski. Dziennik Polski

„Ostatnia godzina”
na podstawie twórczości Lwa hr. Tołstoja
Scenariusz i adaptacja tekstów Lwa Tołstoja oraz teksty pieśni: Marian
Janusz Kawałko
Muzyka: Piotr „Kuba” Kubowicz
Scenografia i kostiumy: Joanna Jaśko – Sroka
Reżyseria: Jerzy Zoń
Występują: Lew Tołstoj - Piotr „Kuba” Kubowicz
Muzycy - Andrzej Nowak, Michał Półtorak
Żałobnice - Aktorki Teatru KTO
Monodram Teatru KTO to zapis ostatniej godziny życia Lwa Tołstoja. Na
podstawie „Spowiedzi”, „Listów” i „Dziennika” Lwa hr. Tołstoja.
Piotr “Kuba” Kubowicz – absolwent Wydziału Wokalno – Aktorskiego
Akademii Muzycznej w Gdańsku. Aktor, pieśniarz, kompozytor. Artysta
Piwnicy pod Baranami, ostatni przyjęty do Kabaretu przez Piotra
Skrzyneckiego.


|
|